• Wpisów:9
  • Średnio co: 74 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 11:19
  • Licznik odwiedzin:1 388 / 742 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hmm...
Nie wiem co napisać o tym kawałku...
Paluch rozjebał system, tyle.....

Miłego odsłuchu!!!
 

 
Witajcie!!

Większość z nas ma plany na przyszłość. W sumie to wszyscy, bo jednak myślimy co zrobimy za 5 minut, a to jest jakiś plan...
Bez zbędnego pitolenia chciałbym przedstawić Wam moje plany na najbliższą przyszłość...

1. Zjazd do Polski... Straciłem wiarę w sens siedzenia za granicą... (Priorytet)
2. Znalezienie mieszkania w PL. W sumie już mam jedno 2 pokojowe mieszkanko na oku.
3. Praca... Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć pracę w zawodzie (mechanik), ale to się okaże, pewnie wyląduję gdzieś na budowie, chociaż myślałem nad własnym interesem...
4. Swoje ciało... Tsaaa... Kompleks każdego faceta Jak na razie chciałbym zbić trochę wagę, tak chociaż do 90kg (100 jak narazie) później się zastanowię co dalej
5. No i hmmm, ułożyć sobie życie
6. Zacząć z powrotem pisać kawałki, bo trochę za dużo odpuściłem sobie...

A jakie są Twoje plany??? Podziel się w komentarzu!!
  • awatar crazy_girl: moje plany na chwilę obecną... jakoś przeżyć do marca ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Siemano!
Chyba każdy ma najlepszego przyjaciela, z którym może robić praktycznie wszystko (przynajmniej mam taką nadzieję, że każdy ma).
Ja też mam, poznałem go w szkole zawodowej, w sumie chodziliśmy do jednej klasy..
On miał problem, ja mu pomogłem nie uczekując nic w zamian i tak powstała nasza przyjaźń. Na dzień dzisiejszy mogę w każdej chwili wziąć telefon, zadzwonić do niego i się wygadać, umówić na piwko i zawsze mogę liczyć na pomoc z jego strony...
To jest właśnie Mój ziomek, a Ty masz swojego przyjaciela/przyjaciółkę?

Co do samego kawałka. Ganja Mafia jak to Ganja Mafia, nie obyło się bez wspomnienia o marihuanie.
W sumie przesłuchując ten kawałek, myślę o moim przyjacielu. Odzwierciedla naszą przyjaźń, no i wpada w ucho

Zrób to głośniej, a ja pójdę po kanapkę!!!



A tutaj kilka wersów, które kiedyś tam napisałem właśnie dla ziomka...

Przypadek? Nie sądzę, poznałem Ciebie bracie,
miałeś problem, ja jedyny podałem Tobie grabe,
tak się w sumie potoczyło, szkolne zajebiste czasy,
dzisiaj jesteś dla mnie tą podporą, której nikt nie doświadczył...
Zbita piona, gramy radio, pity browar, dawaj pal to,
co by się nie działo, wiem, że wstawisz się za mną,
nie udajesz nikogo i codzień bracie jesteś sobą,
nie ma trzech, jak nas dwóch, nasza przyjaźń to nie lotto....

Joł
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kolejny samotny wieczór...
Kolejny stracony ważny dzień z ukochaną osobą, która jest w PL...
Tęsknota, codziennie towarzyszące wkurwienie, smutek?
Jeśli tak jak ja, jesteś słabszą osobą emocjonalnie, to wyjazd za granice, bez najbliższych nie jest dla Ciebie...
Oczekiwania były super, nowe miejsce, praca, kasa.
Nie patrzyłem wtedy na aspekty, takie jak chociażby kontakt ze znajomymi, rodziną, dziewczyną...
Fakt można sobie pogadać przez telefon, ale jednak brak rozmowy w cztery oczy rozpierdala mnie po dłuższym czasie...
Pocieszanie typu "To minie, czas szybko zleci" itp, nie jest pocieszeniem dla osoby, która nie ma praktycznie do kogo pyska otworzyć.
W chwili obecnej, gdybym nie miał zagwarantowanej tutaj pracy, spakowałbym sie w karton i zjechał do Polski...
Z drugiej strony dopiero na obczyźnie doceniłem bliskich... Naprawdę, kurwa... Jest ciężko...
Odkąd tutaj jestem myślę nieprzerwanie o tym co robi moja Mamuśka, co się dzieje w domu, co porabia najlepszy kumpel...

Mam nadzieję, że to co napisałem, otworzy oczy tym, którzy mają zamiar wyjechać i zrezygnować z kontaktu z najbliższymi....

Trzymajta sie
  • awatar crazy_girl: czasami żeby coś zyskać trzeba coś stracić... ale w tym przypadku nie na zawsze ;) na pewno jest ciężko - wiadomo. Mam znajomego w takiej sytuacji i on mówił, że kontakt telefoniczny czy przez Skype (choć to nie to samo co spotkanie na żywo) trochę pomaga i jeszcze ta myśl, że ktoś na niego czeka też dodaje otuchy i motywuje do szybszego powrotu ;)
  • awatar HearMyMusic ♥: Przeczytałam ten wpis, skomentowałam, wylogowałam się, ale o nim nie zapomniałam. Aż w końcu myślę, że muszę to napisać xD Ogólnie muzy takiej nie słucham i tej piosenki dawno nie słyszałam, ale jedyna, która mi się podobała i skojarzyla to.. Ira - "Londyn 8.15"
  • awatar HearMyMusic ♥: Szacun, że dajesz radę. Wiele osób myśli o kasie a o reszcie że "jakoś to będzie" Pokazujesz,że to wszystko wcale nie jest takie proste... Trzymam kciuki, by naprawdę zleciało, a spotkania z ukochaną były jak najczęstsze ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mistrzowski beat, stary dobry O.S.T.R... Więcej nie trzeba pisać... Trzeba tego posłuchać...
"Ile szczęścia może dać jedna chmura na niebie"
"Mikrofon jak harpun" - Co do tego zgadzam się w 100%. Wersami można trafić w sedno i utożsamić się z każdym człowiekiem...



Zrób to głośniej!!! A ja skończę obiad
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witajcie!!
Pamiętaie Hitlera? Taki mały gremlin z wąsem, który troche nabroił w europie...
Ale mniejsza o to. Jak wiecie, przebywam w niemczech. Dzisiaj, będąc w sklepie "Real", kupując jak zwykle rzeczy, bez których nie da się żyć, zauważyłem, że pewnej kobiecie wypadł żeton do wózka.
Była to starsza Pani, na moje oko jakoś po 60-ce ( w sumie młoda dupa ). Jako, że należe do tych grzecznych i uprzejmych ludzi, postanowiłem podnieść ten żeton. Podaje go kobiecie, która na mój gest ucieszyła się od ucha do ucha. Bitte, danke i haj hitla
W pierwszej chwili gdy spojrzałem na ten żeton, nie skumałem co na nim jest. Był to metalowy żeton, na którym było napisane po przetłumaczeniu na polski "Naszym poległym 1939-45" i co mnie rozwaliło na środku była swastyka.
Ogólnie z tego co się orientuję, starsze społeczeństwo dalej żyje czasami wojny i nie cierpi Polaków, twierdzi dalej, że jesteśmy brudasami itd.
Wracając do tej sytuacji...
Po tym, jak zorientowałem się co jest na tym żetonie, po tym jak babka mi podziękowała itd, oddaliłem sie na krok i zwyczajowo bedąc w szoku, powiedziałem na głos "Kurwa mać".
Oczywiście wszystko było ok, wokół mnie nie było dzieci, które byłyby w stanie zrozumieć co powiedziałem, jednak to co usłyszałem od tej starszej pani, zszokowało mnie totalnie.
"Schweine Polak!" i splunięcie na podłoge.
No kurwa mać, nie wiedziałem czy ją uderzyć, czy płakać... Nie jestem w stanie zrozumieć tego, jak ten gremlin (Hitler), tak namotał tym niemcom, że do dziś mają w głowie, to co mają...
Niestety, pomimo tego, że zrobiłem dobry uczynek, nie czułem żadnej satysfakcji... Żenua mnie dopadła.. Na następny raz kopnę dalej ten żeton...

Toooo tyle na dziś...
 

 
"To, że nie masz ubrania nie sprawia, że masz zakaz funkcjonowania."
"Jeśli ktoś Cię ocenił przez pryzmat odzieży nie otwieraj się przed nim!"

Bardzo pozytywny kawałek na dziś!
Tau w swoim tekście pokazał, że nie ważny jest wygląd zewnętrzny, tylko to, co mamy w serduchu.

Mnie osobiście wkurwia (sory za słowa) to, że przykładowo, młodzież pochodząca z bogatych domów, patrzą z góry na tych, którzy nie maja pieniędzy na lepsze ciuchy, markowe obuwie itp.. Mam nadzieje, że każdemu, kto ocenia po wyglądzie, odbije się to z podwojoną siłą...
Sam byłem jednym z tych "szarych" młodziaków, który zazdrościł drogich ciuchów i patrzył ze łzami w oczach na markowe buty za szybą, bo moich rodziców nie było na nie stać. Nie miałem im tego za złe i nie mam dalej, za to dzięki temu nauczyłem się, że kasa to nie wszystko...


Miłego odsłuchu..
 

 
Tak, droga życia... Droga, która jak bardzo kręta i wyboista jest, każdy z nas wie. Rok temu postanowiłem napisać tekst, właśnie o mojej drodze.
Tekst... Dużo powiedziane, jest to jedna zwrotka, tekstu nigdy nie ukończyłem, o czym napisałem w pierwszym wpisie na blogu.

Oddaje w wasze uszy moje nagranie
 

 
Na imię mam Łukasz...
Moją ksywke, Pukino, wymyslil moj siostrzeniec. Jakos to tak bylo, ze nie potrafił wypowiedziec Łukasz, Łuki, to mówił Puki, no i tak wlasnie przyjelo sie i zostanie pewnie do smierci. W sumie dziwna sprawa, bo wielu osobom moja ksywa kojarzy się z seksem (Pukaj ino rodziców nie ma w domu), aale to bliższe grono pogiętych znajomych xd
Pochodze z pomorza, z małej miejscowosci do ktorej chciałbym kiedys wrocic.... Teraz jednak przebywam w Niemczech... Niestety, Polska rzeczywistosc nie pozwala znalezc szybko pracy w zawodzie mechanik.... Bynajmniej w moim regionie...
Skonczyłem szkołe zawodową.
Interesuje sie sportem (pomimo tego, że waze sporo ), muzyką, filmem i innymi pierdołami, o ktorych mógłbym napisac książke, ale to chyba zbytnio nie jest ważne.

Moja pasja jest od małego muzyka. Pierwsza muzyka, ktora słuchałem to disco z pola. Piekne czasy, ktorych nie pamietam xD
Pozniej słuchałem to co starsze rodzenstwo tzn czarny rap, rock, metal i inne.
Z czasem wyrobiłem sobie swoje zdanie na temat muzyki i zaczałem "bawić" sie w dj'a. Przez dobre 7 lat bujałem sie w klimatach klubowych, electro-house itp. Przełom nastał, gdy poznałem moja cudowną Karolcie, która pokazala mi Polska scene Hip-Hop... No i tak sie zaczelo, pierwsze kawałki, ktore potrafiłem powtorzyc co do słowa itd. Równoczesnie z tym zaczałem pisac swoje teksty, wiadomo to nie było porywajace, ale cwiczyłem, probowałem swoich sił w nawijaniu na bitach. Miałem tak naprawde dość, bo pomimo tego, ze komentarze na temat mojej "tworczosci" były ok, to nie potrafiłem tego przyjac do swiadomosci i wciaz twierdziłem, ze robie gówno, a nie rap. Po roku nagrałem swoja jedna (najlepsza wg mnie) zwrotke, która jest gdzies tam na YT (Pukino-Droga życia). Po nagraniu tej zwrotki nigdy nie ukonczyłem całego tekstu... Brak motywacji? Brak pomysłu? Nie wiem, może kiedys dopisze
No i tak leci, co jakis czas poowstaje nowy tekst, szlifuje swoj styl itd. Myśle, że dodam kilka tekstów tutaj żebyście mogli je ocenic...
Tyle o rapach itd.

W swoim zyciu miałem okazje stworzyc od zera radio internetowe. Napisanie całego skryptu strony itp troche mi zajeło, ale dałem rade. Radio prosperowało dobrze, ale jakos zabrakło kasy na utrzymanie tego wszystkiego. Ot cała historia o radiach xd

Nie wiem co mogę jeszcze napisac. Jesli cokolwiek więcej bedziecie chcieli wiedziec to piszcie, a ja postaram sie odpisac
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›